
3 czerwca w już po raz trzeci stanąłem na starcie wyścigu GP MTB Zielonej Góry, tradycyjnie wraz ze mną stanęło wielu kolegów z teamu :). Była to też dobra okazja do przetestowania mojej nowej ramy, gdyż przesiadłem się z fulla na sztywniaka.
Pętla i tym razem liczyła 8km, którą pokonywało się od 2 do 4 razy, brzydka pogoda oraz spóźnienie z jakim dotarliśmy na miejsce nie pozwoliło pojechać nam na objazd trasy, ale jak zapewniał organizator będzie łatwiej niż ostatnio.
Wybiła godzina startu, jak dla mnie tym razem było za ostro, czołówka od razu poszła do przodu, starałem się jej trzymać, ale takie mocne starty bardzo mnie męczą. Przez pierwsze 2 pętle nie czułem się najlepiej, mimo to starałem się jechać do przodu, później było już trochę lepiej. Trasa moim zdaniem łatwa nie była, sztywne podjazdy na których leżał piasek jak i lekkie błoto potrafiły dać w kość, mimo to bezproblemowo podjeżdżałem wszystkie. Rama spisała się bardzo dobrze, bałem się że po przesiadce z fulla będzie ciężko przyzwyczaić mi się do jazdy w terenie, ale jednak było dobrze :)
Ogólnie dojechałem 5 open i byłem 4 w M2, były jeszcze szanse do dogonienia 2 osób, ale nie udało się, będzie to nauczka na przyszłość aby lepiej planować jazdę.
Następny start w Zielonej już 1 lipca, mam nadzieje uda się wywalczyć podium.
Pozdrawiam.